Strona 1 z 1

SCEA DITTMEYER AGRICOLA

: 25 lip 2015, 10:47
autor: mardanek
Byłem w tym roku na zbiorze borówki we Francji.Mieszkaliśmy w namiotach 4 osobowych nad oceanem Atlantyckim La vivier Biscarose.Praca to sam obóz pracy kierowany przez grupowych z polski.Ja miałem szczęście i trafiłem do grupy -M-jak Marcin który miał kompleksy i wyżywał się na nas,był to po prostu łajdak ,żebym nie napisał gorzej,pracownikom gineły skrzynki z borówką zdane i zapisane przez niego,gdzie ludzie płakali a On darł się,że trzeba było se pilnować,wagi to były śmieszne według uznania Jego,była tzw. klika,jak ktoś zachlał z niej i go nie było w pracy to i tak miał normę,na którąś mało kto zbierał bo taki mieliśmy rajki(rządki),a oni mieli ,byłem raz i to ostatni.Póżniej kliknę więcej na ten temat,bo jest co klikać.